Jak każda kobieta, uwielbiam zakupy. Niekoniecznie potrafię się odnaleźć w sklepach z ciuchami, bo żadna ze mnie fashionistka, żeby się stroić. Nie mam na to za wiele czasu nawet. Kiedy już wybieram coś dla siebie, to musi to być wygodne i praktyczne, by nadawało się do założenia więcej niż jeden raz i najlepiej niech komponuje się z wieloma innymi moimi rzeczami. Podobnie sprawa się ma do zakupów dodatków do domu. Jak wiecie, staramy się z M. bardzo mocno o większe mieszkanie. Może wkrótce będziemy wiedzieli coś na ten temat więcej, ale już oczami wyobraźni widzimy każdy kąt w naszym wymarzonym mieszkaniu. Przy każdej okazji, zaglądamy do sklepów z dodatkami do domu i wybieramy to, co nam się podoba, zapisujemy nazwy sklepów, zapisujemy zdjęcia, by potem móc po te rzeczy wrócić, kiedy już przyjdzie czas dekorowania mieszkania.

Jaki będzie nasz nowy dom?

Zawsze myślałam, że kiedy już zdecyduję się na kupno domu, to będzie to D-O-M z wielkiego zdarzenia. Ponad 100 m², najlepiej duża sypialnia dla nas, osobne pokoje dla chłopców i ogromny salon połączony z kuchnią, do tego ogród z dużym tarasem i stylowa łazienka z wielką wanną, w której będę mogła oddawać się ukochanym kąpielom z bąbelkami. Rzeczywistość jednak nijak się ma do marzeń, bo obecnie staramy się o kupno M-I-E-S-Z-K-A-N-I-A. I wiecie co? Jest mi z tym baaardzo dobrze. W ogóle nie jest mi przykro, że nie będę mogła mieszkać w domku jednorodzinnym. Oczywiście, rozpatrywaliśmy każdą opcję, jednak biorąc pod uwagę nasze małe dzieci, początek edukacji szkolnej Tobiasza i nasze prace, nijak nie mamy innego wyjścia. Poza tym, znaleźliśmy takie mieszkanie, w którym się absolutnie zakochaliśmy. Już od momentu, kiedy zobaczyliśmy jego plany wiedzieliśmy, że musimy je mieć. Dwa osobne pokoje plus salon z aneksem kuchennym. I nasze życie będzie w końcu pełne.

Dylematy, dylematy!

Przyznam się Wam, że my już nawet mamy je w oczach wyobraźni umeblowane. Dokładnie wiemy jakie meble kupimy i gdzie co będzie stać. Największy problem mamy jednak wciąż z łazienką, na którą nie mamy wcale pomysłu (o problemach łazienkowych przeczytacie w tym wpisie – a do tego możecie zgarnąć sporo inspiracji dla siebie). Codziennie przeglądam internet w poszukiwaniu idealnego dla nas rozwiązania. Moja tablica na Pinterest pęka w szwach, jeśli chodzi o dział ŁAZIENKA. M. powoli zaczyna mieć mnie dość, bo co chwilę męczę go nowymi fotkami. Oboje dostajemy oczopląsu od wzorów płytek, luster, rodzajów lamp. I niestety wciąż nie wiemy czy bardziej chcemy wannę czy prysznic. Osobiście marzę o wannie, choćby takiej malutkiej, ale M. z kolei woli prysznic. Jak to typowy facet, do tematu podchodzi do tematu praktycznie – zajmie mniej miejsca i będzie można wstawić jeszcze jakąś szafkę, czy coś. Czeka nas niemała dyskusja i wiele godzin spędzonych w sklepach z armaturą.

Nie zapomnijmy o najważniejszym – DEKORACJACH!

Poza głównym meblowaniem, najbardziej cieszę się, że będę mogła oddać się temu, bo lubię najbardziej – dekorowaniem. Nawet w malutkich sklepach jestem w stanie znaleźć coś, do wiem, że będzie świetnie się w naszym mieszkaniu prezentowało. I takim oto sposobem mamy już z M. kupione dwa obrusy, pierdyliard ramek do zdjęć, zestaw do łazienki i cukierniczkę. Niewiele? Od czegoś trzeba zacząć. Ostatnio, czekając w jednej z poznańskich galerii na moją przyjaciółkę, odwiedziłam kilka sklepów z dodatkami do domu. Oczy prawie wyszły mi z orbit, kiedy zobaczyłam te wszystkie cuda. Co rusz wysyłałam mojemu mężowi zdjęcia produktów, które oczami wyobraźni widziałam już w którymś z naszych pokoi.

I tak oto powstała lista naszych wymarzonych dodatków do domu

Przyznam się Wam, że mam bzika na punkcie kubków. Z wielkim trudem powstrzymuję się, kiedy przechodzę koło stojaków z ceramiką, żeby jakiegoś nie kupić. Marzy mi się sytuacja, kiedy zapraszam moje przyjaciółki do naszego domu, w mojej wymarzonej białej kuchni robię nam kawę i każda z nas dostaje inny kubek. Picie z kubka kojarzy mi się z ciepłem domowego ogniska, z czułością i troską o drugą osobę. Dlatego chcę mieć dla moich gości zawsze wystarczającą ich ilość. 

Nie tajemnicą jest, że marzę o białej kuchni z drewnianym blatem. Wszystkie swoje inspiracje zebrałam we wpisie z inspiracjami, ale na moim Pintereście znajdziecie o wiele więcej ładnych zdjęć. Logiczne więc jest, że w momencie, kiedy zobaczyłam te pojemniki na kawę i herbatę, zakochałam się w nich bez pamięci. Idealnie będą do nas pasować. Najfajniejsze jest to, że dodatków z tej serii jest o wiele więcej. Są solniczki, pojemniki na pieprz czy olej! Ja czuję się jak w raju widząc tą serię.

A kiedy patrzę ogółem na nasze mieszkanie, widzę miejsca, gdzie chciałabym umieścić choćby takie cudne dodatki. Marzę o naszej sypialni z M., gdzie wstęp dzieciom będzie częściowo wzbroniony. Chcę dużego łóżka z wygodnym, miękkim materacem i dużą ilością ozdobnych poduszek, a do tego stylowy pled na samej górze. Nie może w naszym domu zabraknąć kwiatów, czy pachnideł! Łazienka czy korytarz, będzie dla nich idealnym miejscem.

A wiecie co jest najfajniejsze? Że wszystkie te dodatki znajdziecie w sklepie internetowym HOME & YOU. A teraz akurat trwają ekstra wyprzedaże, więc łapcie okazje!

Jak widzicie, moja głowa pęka w szwach, jeśli chodzi o tematy związane z dekorowaniem mieszkania.
Myślę, że dopóki nie skończymy absolutnie z naszym m3, możecie spodziewać się takich wpisów znacznie więcej.
Chcecie? 

Kubki

polecane
niedostępny
  • Producent: home&you 
zobacz również
od 132 zł
  • Producent: Eva Solo 
zobacz również
od 132 zł
  • Producent: Eva Solo 
zobacz również
od 22 90
  • Producent: LAVAZZA 

Talerze

polecane
niedostępny
  • Producent: home&you 
  • Średnica: -
zobacz również
od 131 97
  • Producent: Villeroy & Boch 
  • Średnica: 21 cm
zobacz również
od 239 87
  • Producent: Villeroy & Boch 
  • Średnica: 30 cm
zobacz również
od 140 27
  • Producent: Villeroy & Boch 
  • Średnica: 27 cm
  • Biała kuchnia z drewnianym blatem? Marzenie, serio!
    Ja już wyłapałam kilka rzeczy w home&you na promocji i jestem zauroczona jakie mają tam rzeczy :)
    Powodzenia w dekorowaniu swojego mieszkania ♥ Zazdroszczę!

  • Jestem na podobnym etapie! Właśnie kupiliśmy mieszkanie. Mój mąż wolałby domek, ale te były poza zasięgiem cenowym tu, gdzie mieszkamy, czyli w przylegajacym do Warszawy miasteczku na Z. :p Znaleźliśmy super duże mieszkanie w okazyjnej cenie. :) Marzenie! Wszystko blisko, widok na las. Można powiedzieć, że niesamowity fart. Jak tylko tam wchodzimy, otwieramy wielkie okno na balkon i patrzymy, patrzymy, wzdychamy. Nie wymienilibyśmy go na domek, najczęściej oblężony przez inne domki i bloki, bo u nas tak miasto wygląda. Powodzenia!

  • Gosia

    Ja mam zakaz wchodzenia do tego sklepu. No zazwyczaj wychodzę z wieloma przyda się. Uwielbiam robić tam zakupy. Po ostatnim remoncie kuchni w mieszkaniu bylam tam częstym gościem.

  • Ja jestem na etapie „przearanżowywania” mieszkania, aby było ładnie, przytulnie i… w miarę pusto bo niedługo u nas pojawi się niemowlak :) wywalanie rzeczy też jest całkiem fajne :)

  • Z reguły nie wchodzę na posty typu „dodatki do…”, ale dziś weszłam, że tka powiem po znajomości haha i warto bo zachwyciłam się pojemnikami na kawę i herbatę. Są przecudne, gdyby jeszcze tylko były z polskim napisem…:(