O tym aparacie marzyłam od dawna i mówię o tym oficjalnie i głośno, od kiedy miałam możliwość uczestniczenia trzy lata temu w warsztatach fotografii dziecięcej, gdzie aparaty Olympus grały pierwsze skrzypce. Od kiedy wzięłam to maleństwo do ręki wiedziałam, że nie spotykamy się po raz ostatni. Kolejne warsztaty fotograficzne z Karoliną z bloga HOUSE LOVES, w zeszłym roku, ponownie rozpaliły moje uczucia względem tej marki. Kiedy w końcu, najnowszy model tego aparatu znalazł się w moim domu, skakałam pod sufit. Postanowiłam wykorzystać okazję i testowałam go w różnych sytuacjach i oto moje wnioski.

PEN E-PL8

Co pierwsze rzuca się w oczy widząc ten model aparatu? Niesamowicie ciekawy design, prawda? Przyznacie, że ma w sobie to coś, co powoduje, że nie idzie przejść obok niego obojętnie. Przyciąga jak magnez! A jeśli Ci powiem, że ten aparat możesz w 100% dopasować do siebie? Wszystko możesz w nim personalizować. Począwszy od koloru obudowy (ale piękniejszego niż ten biały, to nie znajdziecie!), aż po akcesoria – paski, osłonki na obiektyw, a nawet torby. Spróbuj wybrać tylko jeden dodatek – niemożliwe! Ten aparat możesz stroić, jak się Tobie podoba. Moim zdaniem świetny bajer. Znudziły mi się standardowe paski fotograficzne z bijącym po oczach logo marki. Zawsze chciałam, by mój aparat był bardziej kobiecy i delikatny. Olympus mi to gwarantuje.

Główne cechy E-PL8:

– 25 programów tematycznych: np. portret, krajobraz, zdjęcia sportowe, sceny nocne, dzieci, makro, przy świecach, zachód słońca, panorama i wiele innych
– Wbudowane WiFi, pozwalające na publikowanie zdjęć w sieci za pośrednictwem telefonu i aplikacji OI.Share
– Zaawansowany system detekcji z sensorem Live MOS
– Manualne ustawienie ostrości ( B A J E R ! )
– Live Guide pomagający na żywo w wyborze odpowiednich ustawień
– Szeroki wybór dodatków, obiektywów oraz akcesoria podwodne (!)
– Szybki AF i szybki start aparatu
– ISO 200 – 25600 (możliwość dostosowania, domyślnie ISO 200 – 1600)
– Możliwość zakupienia dodatkowych obiektywów (w tym również stało ogniskowych)

Inne zalety:
– Lekki
– Niewielkie wymiary – zmieści się nawet do małej damskiej torebki
– Duży, odchylany i odwracany, dotykowy ekran LCD dużej rozdzielczości

Wszyscy kochają selfie!

Ale każdy, kto kiedykolwiek próbował je zrobić, wie, że selfie jest sztuką samą w sobie i wcale nie tak łatwo jest zrobić je dobrze. Dzięki nowemu modelowi OLYMPUS PEN E-PL8 wszystkie Twoje autoportrety będą perfekcyjne. Odchyl dotykowy ekran w dół, a Twój aparat automatycznie przełączy się w tryb selfie. Zapomnij o nieudanych ujęciach!Teraz również zrobienie zdjęcia całej Twojej stylizacji jest łatwiejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Dzięki współpracy ze smartfonem ten niezwykły aparat stanie się Twoim fotograficznym asystentem. OLYMPUS PEN E-PL8 został wyposażony we wbudowane Wi-Fi oraz aplikację OLYMPUS Image Share, dzięki której w kilkanaście sekund przeniesiesz zdjęcia z pamięci aparatu na telefon. Od teraz żadnych kabli!

Pamiętam, jak z zazdrością patrzyłam na wiele zdjęć na Instagramie. Teraz sama mogę takie mieć. Wystarczy, że uszykuję odpowiednią stylizację, wyjmę aparat i cyknę fotkę. W kilka chwil później, ta najładniejsza ląduje poprzez aplikację na moim telefonie. Oduczycie się robić fotki na Insta telefonem już po pierwszym razie. Koniec z narzekaniem, że zdjęcia robione smartfonem przypominają te, robione babcinym kalkulatorem!

Olympus PEN E-PL8 Olympus PEN E-PL8 Olympus PEN E-PL8

Jak oceniam aparat Olympus PEN E-PL8?

B O S K I ! I absolutnie idealny. Nie tylko z racji wyglądu, ale bardziej chodzi mi o stronę praktyczną aparatu. Kiedy idę z dzieciakami na zdjęcia, wiem, że muszę brać ze sobą wielką torbę do lustrzanki, plus dorzucić woreczek z obiektywami. A jak łatwo się domyślić, bieganie za modelami z takim obciążeniem nie jest łatwe. Olympus PEN E-PL8 zapewnia mi wygodę i oszczędza targania dodatkowego sprzętu. Teraz na zdjęcia wybieram się tylko z malutką torebką przewieszoną przez ramię, a dzieciaki nawet nie zauważają, kiedy robię zdjęcia.

Hitem jest dotykowy ekran tego aparatu. Wystarczy wskazać konkretny punkt na wyświetlaczu, a to właśnie na nim skupi się cała ostrość zdjęcia. Nie ukrywam, że to moja ulubiona opcja ;) Komu by się chciało ustawiać ostrość, kiedy dzieciaki zmieniają pozycję w ułamek sekundy?!

Znacie to uczucie, kiedy wchodzicie do jakiegoś pomieszczenia, robicie pierwsze fotki i okazuje się, że one wszystkie są jakby… pomarańczowe? Nie z tym aparatem. Wystarczy na ekranie przesunąć trochę suwaczek w dół i nagle barwy stają się zimniejsze. To kolejny niezastąpiony bajer.

Śmiem sądzić, że takich bajerów jest tu całe mnóstwo i już nie mogę się doczekać, kiedy odkryję co jeszcze fajnego ma w sobie mój aparat.

Wiem, że mieliście co do tego aparatu wiele pytań, dlatego zostawiajcie je tutaj w komentarzach,
a ja postaram się na nie wszystkie odpowiedzieć.

  • Ma bardzo przyjemny wygląd i sprawia wrażenie niewielkiego. Ja mam wielką lustrzankę i ze względu na wielkość… praktycznie przestałam jej używać, odkąd jestem mamą. Chciałabym mały, zgrabny aparacik. Na razie robię zdjęcia telefonem.

    • Czyli potrzebujesz tego modelu! Polecam, bo jako mama wiem, co znaczy chęć fotografowania swoich dzieci 24/7 i brak sił na noszenie większego sprzętu.

  • Bardzo estetyczny. Sporo o nim słyszałam ostatnio, ale ja jestem wierna swojemu Niconowi. Zbyt długo na niego czekałam.

    • Ja też na Nikona czekałam dobrych kilka lat, po drodze pracując na SONY, ale uważam, że kompaktówek nigdy za mało.

  • Chętnie bym taki przygarnela 😉 przydałby mi sie aparat do torebki, bo mój wymaga noszenia plecaka i mnóstwa akcesoriow

    • Dlatego uważam, że ten aparat jest świetny. Schowasz nawet w kieszeni kurtki jak trzeba ;)

  • Gosia

    Piękny sprzęt, moje marzenie oj chciałabym mieć mały kompaktowy aparat.

  • Rzetelne podsumowanie, a sam aparat wygląda bardzo designersko i klasycznie.
    Ja korzystam z lustrzanki Nikona, ale daleko mi do pełnego opanowania jego możliwości ;)

  • Bożena Jędral

    Od jakiś dwóch lat przyglądam się olimpusom. Zdecydowanie zyskuje w wagowe porównaniu z nikodem +obiektywem. Szukam właśnie czegoś odpowiedniego dla początkującego youtubera.

  • Sylwia Antkowicz

    Ja właśnie myślę nad jakimś porządnym aparatem

  • Ja działam na konkurencji: Nikon ale wciąż manuala się boję ;(

    • Też mam Nikona :) I do tej pory byłam zadowolona ze zdjęć, jednak wiem, że ten aparat daje mi komfort robienia zdjęć wszędzie i nie zajmuje drugiej torby

  • O jaaa, nie wiedziałam o wifi i aplikacji!!! Teraz to już muszę go mieć – ubłagam F. żeby kupił na gwiazdkę haha :D

  • Pingback: Lustrzanka czy kompakt - jaki aparat wybrać i jakie są między nimi różnice()