Nigdy nie myślałam, że ten dzień w końcu nadejdzie. Tomasz od dawien dawna nie interesował się samochodami. Zawsze był chętny do czytania książek, lubił oglądać obrazki, udawał, że czyta, oglądał wszelkie możliwe filmiki na You Tube o alfabecie w różnych językach, co poskutkowało tym, że w wieku dwóch lat znał litery, cyfry, kształty i to w conajmniej dwóch językach obcych! Zabawa klockami była dla niego fajna tylko na chwilę. Pogodziliśmy się z tym, że takim legomaniakiem jak Bobi, to on nie będzie. Jednak od jakiegoś czasu wielką miłością, nasz młodszy syn, zapałał do samochodzików Hot Wheels. I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie fakt, że są one porozrzucane po całym pokoju! W końcu powiedziałam temu bałaganowi dość i zaczęłam szukać inspiracji na fajne ich przechowywanie.

Hot Wheels – co to takiego?

Jak łatwo się domyślić, nigdy nie rozumiałam fenomenu zabawy metalowymi samochodzikami. Absolutnie mnie to nie rajcowało. No bo jak inaczej można się taką zabawką bawić? Przecież one tylko jeżdżą! To zwykłe samochodziki! Ale postanowiłam nie skreślać Hot Wheels tak od razu. Zaczęłam szukać o nich więcej informacji. Wiedzieliście, że powstały one w 1968 roku? Początkowo miały być konkurencyjną ofertą dla samochodzików innej marki, z tym że Hot Wheels, miały mieć w swojej ofercie tylko te bardziej podrasowane modele. Od tego czasu na rynku pojawiło się całe mnóstwo różnych serii autek, przedstawiających nie tylko postacie z popularnych bajek (np. o Autach), ale także zaprojektowane dla bardziej znanych marek w Stanach. Stworzone po to, by były fajną zabawką dla dzieci, dziś są jedną z najbardziej pożądanych kolekcji świata.

Pytanie tylko, gdzie to wszystko trzymać? Ja znalazłam na to kilka fajnych rozwiązań! Jak zawsze z pomocą przyszedł mi Pinterest. Znów muszę przyznać, że ta strona, to skarbnica wiedzy i pomysłów.

Jak i gdzie przechowywać samochodziki Hot Wheels?

Przyznaję, że kiedy widzę te imponujące kolorowe kolekcje, jestem nimi coraz bardziej zauroczona. Myślę, że już wkrótce będziemy i my mogli pochwalić się rosnącym zbiorem w naszym mieszkaniu.

Jak Wam się podobają takie półki?
Zrobilibyście coś takiego dla Waszych dzieciaczków?

  • Taak zdecydowanie mi się podobają. Szczególnie ta pierwsza. Już kiedyś widziałam coś podobnego i od wtedy wiem, że jeśli będzie taka możliwość tak wlasnie będziemy je przechowywać😊

  • Na pewno piękne półeczki pozwolą cieszyć się samochodzikami na co dzień. Kolekcjonowanie uczy rozwijania pasji.

    • Póki co chłopaki kolekcjonują karty LEGO do swoich albumów, więc już wiedzą na czym to polega. Ale samochodziki wnoszą ich na nowy poziom. A i dodatkowo nowa zabawka ;)