Przyznaję, na rynku peeełno jest świetnych kalendarzy i plannerów, które tylko proszą, by wziąć je ze sobą do domu i zapisywać. Od wyboru do koloru. Mniejszych, większych, z podziałem tygodniowym, miesięcznym, tysiącem tabelek i wykresów wewnątrz. Kiedy jednak jesteś typem osoby, która nie potrafi się zdecydować, co chce mieć w środku, to jesteś idealnym kandydatem do prowadzenia bullet journal’a. 

Co to takiego bullet journal?

Nigdy nie było i sądzę, że nie będzie ostatecznej i sztywnej definicji czym tak naprawdę jest bullet journal. Dla jednej osoby będzie to głównie planner i kalendarz, dla kogoś innego bullet będzie idealnym miejscem na rysunki i spontaniczne myśli. To Ty tworzysz jego wnętrze. Nikt nie ma prawa narzucić Tobie co masz w nim pisać. Robisz co chcesz i jak chcesz. Możesz potraktować bullet journal jako kalendarz i notatnik rzeczy do zrobienia – ja takie strony tworzę przeważnie przy początku każdego miesiąca, rozpisując każdy dzień i ewentualne plany. Zapisuję też różnego rodzaju listy zakupów, planowanych do przeczytania czy kupienia książek, rysuję trackery, za pomocą których śledzę swoje postępy w postanowieniach.

Jak zacząć bullet journal i co jest mi do tego potrzebne?

To takie najbardziej podstawowe rzeczy, które musisz mieć na początek. Wszystko inne (naklejki, washi tape, stemple), to tylko dodatki, które możesz sobie kupić z czasem.

JAKI ZESZYT BĘDZIE NAJLEPSZY NA BULLET JOURNAL?

Jeśli nie wiesz, czy bullet journal jest dla ciebie, czy będziesz na tyle systematyczna, by prowadzić go regularnie, zacznij od zwykłego zeszytu, czy choćby notesu. Przetestuj samą siebie. Zobacz, jak długo zdołasz w nim pisać. Jeśli poczujesz miętę, gwarantuję Ci, że szybko przejdziesz do profesjonalnego zeszytu.

notes Leuchtturm1917
(opcje stron: gładkie, w kropki, w linie, w kratkę)

To moim zdaniem najlepszy zeszyt do bullet journal. Osobiście korzystam z notesu z kartkami w kropki. Najwygodniej mi się dzięki temu rysuje tabelki, a i jest to przy okazji coś innego niż standardowy zeszyt w kratkę.

PISAKI CZY CIENKOPISY – CO LEPSZE DO BULLET JORUNAL?

Ja stawiam na cienkopisy. Pisaki, niestety często przebijają i zostawiają brzydkie odbicia na kolejnej stronie, a tego raczej nie chcemy.

Dla kogo jest bujo?

Określenie „dla każdego”, jest bardzo wygórowane. Wszystko zależy od rodzaju bullet journal’a, który planujemy prowadzić. Mi osobiście wiele razy zdarzyło się popełnić błąd, więc absolutne perfekcjonistki mogą o nim zapomnieć.

Dla kogo więc jest bujo?

  • dla lubiących pisać na papierze
  • dla plannero-maniaków
  • dla osób, które czują potrzebę artystycznego wyżycia

OD CZEGO ZACZĄĆ SWÓJ PIERWSZY BULLET JOURNAL?

Jedyne, czego obawiałam się, zaczynając przygodę z bullet journalem, to fakt, że porzucę to już po miesiącu, czy pierwszej porażce. DOBRA RADA: nie wchodźcie za często na Pinterest! Owszem, to świetna skarbnica inspiracji, ale też można załapać niesamowicie głębokiego dołka artystycznego. Rysunki, które widziałam w niejednym bujo, często przyprawiają mnie o zawrót głowy. Ja chciałabym tak choćby w połowie. Teraz wchodzę tam tylko popatrzeć.

mój notes – Leuchtturm1917 – szmaragdowy
cienkopisy – Staedtler
pieczątki – tiger

Są tu jakieś bujo maniaczki?
Pochwalcie się swoimi notesami!

  • ja :D

  • Melduję Gotowość

    Do tego trzeba mieć talent. Ja nie lubię patrzeć na moje gryzmoły więc odpada ;)

    • Ja też tak myślałam. Ale kiedy zaczęłam sama robić swoje bujo, okazało się wszystko takie banalne. Chcesz kilka postów z podpowiedziami, jak radzę sobie z fontami, tabelkami, itp?

  • Ciekawe, podoba mi się ale wygląda na pracochłonne.

  • Mam, prowadzę.Co prawda nie wygląda tak pięknie jak na zdjęciach, ale jest cały mój :)

  • Mnie idea prowadzenia bujo baaaardzo się podoba, ale sama jakoś nie mogę się zebrać. Dużo bardziej wolę mieć już gotowe tabelki i inne bajery. Jedynie w moim „blogowym zeszycie” sama sobie wszystko organizuję, choć nie jest to nawet w minimalnej części tak piękne jak u Ciebie! Podziwiam wszystkie osoby, które potrafią (i mają cierpliwość!) robić te wszystkie cudowne nagłówki, wykresiki i inne cudeńka. <3
    A przy okazji – genialne zdjęcia, jestem oczarowana! :)

  • Anna Tshekalovska

    Szok, ale to pięknie zrobiłaś! Pewnie mnóstwo czasu zajęło zrobienie takiego cudeńka? Sam pomysł bardzo dobry.