Obcinanie włosów małym dzieciom, to niestety dość ciężki kawałek chleba. Wiercą się, marudzą, boją nożyczek, maszynki, nie potrafią skupić i siedzieć prosto kiedy trzeba. Wszystko to składa się potencjalnie na dość nerwową atmosferę, co nie sprzyja relacjom między rodzicem a dzieckiem.
Najprostszym wyjściem jest więc pójście z maluchem do profesjonalnego fryzjera. Co zrobić jednak, kiedy i w salonie nie uzyskamy zadowalającego efektu? Sceny histerii się powtarzają na sam widok napisu SALON FRYZJERSKI. Nie ma mowy o przekroczeniu nawet progu zakładu? Kolejna wojna? NIE! Wystarczy poszukać odpowiedniego dla dziecka salonu fryzjerskiego.

Od kiedy pamiętam, sama obcinałam włosy Bobikowi. Początkowo, kiedy był jeszcze małym i wesołym niemowlakiem, podcinałam tylko grzywkę. Podobały mi się jego anielskie loczki. Przyszedł jednak dzień, kiedy postanowiliśmy zmienić fryzurę naszego syna diametralnie. Poszliśmy na całość i w ruch poszła maszynka do strzyżenia. Loczki opadły, a na głowie zawitał rozkoszny jeżyk.

Nie obeszło się jednak bez ataków histerii. Małe dziecko wystraszyło się maszynki brzęczącej przy uchu i spokojne obcinanie, zakończyło się ostatecznie płaczem i długim tuleniem.

Trauma pozostała, bo niestety każde kolejne próby obcinania Bobika maszynką kończyły się podobnie. W pewnym momencie nawet zaprzestaliśmy obcinania mu włosów, by zaoszczędzić sobie i jemu niepotrzebnego stresu.

W tym momencie przyszło zbawienie – SALON FRYZJERSKI LOLO MANOLO.

DSC_0036IMG_20150212_145540DSC_0007Z ręką na sercu powiem Wam, że Bobi nie pamięta o swoim wcześniejszym strachu! Grzecznie siada i pozwala się obcinać pani fryzjerce. Z całą pewnością jest to zasługa klimatu, jaki panuje w tym salonie. Największą atrakcją, jest krzesło w kształcie samochodu, do którego lgną zarówno chłopcy, jak i dziewczynki. I tak oto, tuż obok mamy czy taty nasz maluch może zadbać o swoją fryzurę, świetnie się przy tym bawiąc.

DSC_0004 DSC_0008 DSC_0018 DSC_0020 DSC_0022 DSC_0025Oczywiście po udanych zabiegach, dziecko warto nagrodzić! A co jest lepszego od słodkiego lizaka i kolorowej sali zabaw tuż pod nosem? Kiedy mama kończy się upiększać, nasze dziecko ze spokojem uwalnia energię nagromadzoną podczas siedzenia na fotelu. Do dyspozycji są samochody, puzzle, tablica z kolorową kredą, a nawet huśtawka, z której mój Bobi nie chciał zejść.

DSC_0010DSC_0033

Tuż pod nosem do dyspozycji klientów salonu jest również toaleta – dostosowana do potrzeb nawet najmłodszych dzieci.

Wszystko to składa się w świetne miejsce, którego szukaliśmy. Mój syn zapowiedział, że nie wyobraża sobie, że mógłby iść do fryzjera w inne miejsce. Coś czuję, że w najbliższym czasie i ja umówię się tam na wizytę i zafunduję sobie małą metamorfozę.

IMG_20150212_161231

  • Marika

    Potwierdzam. Dla nad też Lolo Manolo to hit. Synek regularnie się dopytuje, kiedy pójdziemy do fryzjera i ostatecznie chyba chodzi częściej niż ja ;)

  • Lidia

    U nas niestety nawet fryzjer dziecięcy podobny do opisanego nie pomógł, histeria pozostała :(