Od kiedy w małym pokoju, w zeszłym roku zrobiliśmy remont i pozbyliśmy się ze ścian paskudnej i rażącej po oczach zieleni, wynieśliśmy niepotrzebne i zakurzone zabawki, jest to moje ulubione miejsce w domu. Jest tu tak spokojnie i minimalistycznie. Białe ściany nadają pokoju czystości. Jednak dopiero ostatnio zdałam sobie sprawę, że tak na prawdę, to moi synowie  nie są tam wcale bezpieczni. Zaczęłam się poważnie bać. 

Mój strach spokojnie siedział sobie w mojej głowie, aczkolwiek starałam się trochę go przytłumić. Nie zwracałam uwagi na palące się żółte ostrzegawcze światełko. Mówiłam sobie, że tak naprawdę, to tylko wyolbrzymiam temat. Odsunęłam więc go na dalszy plan. Dzieciakom nic nie będzie. Pewnie o temacie bym zapomniała, gdyby nie tegoroczny wielki, powakacyjny remont w naszym mieszkaniu. Możecie sobie wyobrazić, jak wygląda dom, kiedy jednego dnia postanawiacie zabrać się za renowację dwudziestoletniej łazienki, do tego dołączycie malowanie korytarza, który świeży kolor na ścianach widział trzy lata temu, a na koniec dorzucicie malowanie kuchni. I to wszystko w zaledwie cztery dni! Totalny chaos i armagedon! Jako absolutna pedantka i fanka czystości, nie mogłam patrzeć na swoje mieszkanie. Jedyne co byłam w stanie dostrzec, to wielkie kłęby kurzu, które roznosiły się wszędzie. Bieżące porządki niewiele pomagały. Wszędzie pełno było kurzu. I znów w głowie zapaliło się mi tym razem czerwone światełko ostrzegawcze – TAKIE ZAKURZONE POWIETRZE, BARDZO SZKODZI TWOIM DZIECIOM! DLACZEGO POZWALASZ, BY WDYCHAŁY TE ŚWIŃSTWA?

Na szczęście z pomocą w odpowiednim czasie przyjechało do nas urządzenie oczyszczające powietrze od firmy Mi Air.

DSC_0415

Bałam się, że tego typu urządzenia to wielkie, głośne rury, które zasysają i wyrzucają z siebie powietrze z prędkością światła, a do tego nijak nie pasują do wystroju w mieszkaniu. Jakże miło było się zaskoczyć! Urządzenie Mi Air doskonale wpasowało się w design małego pokoju! Jest praktycznie niezauważalny.

Masz prawo do oddychania czystym powietrzem
W naszej rodzinie nigdy nie było alergików! Nikt nie miał uczulenia pokarmowego ani wziewnego. Po prostu zdrowi ludzie z nas! Mam to szczęście, że również mój mąż jest zdrowy. Kiedy byłam w ciąży, bardzo bałam się, że nasze dzieci mogą być na coś uczulone. Tyle się teraz słyszy o wrażliwości dzieciaków na różne produkty i często wcale nie musi to być uwarunkowane genetycznie. Świadomość, że ma się zdrowe dzieciaki jest bezcenna! Wśród moich znajomych, jest wiele mam, które na co dzień muszą borykać się z alergiami u swoich pociech – ile ja się wtedy nasłucham! Czasem łapię się za głowę i nie wyobrażam sobie życia w ciągłym stresie. Wtedy zdałam sobie sprawę, że nie chcę, by moje dzieci były narażone na choroby.

Oczyszczacz Mi Air
Wiedzieliście, że wdychamy prawie 14 kg powietrza dziennie? A, że powietrze w mieszkaniu jest nawet do trzydziestu razy „cięższe” w domu, niż poza nim? Czytając te dane, coraz bardziej kręciłam z niedowierzaniem głową. Coś, co jest nam niezbędne do życia, może spowodować u nas poważne i nieodwracane choroby. Miałam wyrzuty sumienia, że z racji niedouczenia, bagatelizowałam temat. Całe szczęście, że w porę się ocknęłam i ruszyłam dzieciakom (i nam dorosłym również) na ratunek!

Oczyszczacz powietrza, który chciałabym Wam dziś przedstawić, to pomniejszona wersja standardowego urządzenia, które ma w ofercie firma Mi Air i z ręką na sercu mogę go polecać dalej! Zanieczyszczone powietrze zostaje wessane z pomieszczenia każdą z widocznych dokoła urządzenia dziurek. We wnętrzu oczyszczacza, znajduje się doskonałej jakości filtr z węglem aktywowanym, który pochłania szkodliwe gazy.
Filtr HEPA (High Efficiency Particulate Arrestance) jest często stosowany w szpitalach i laboratoriach aby odfiltrowywać cząsteczki wielkości mikrona. Mi Air wykorzystuje filtr ultra-gęsty Toray PP i PET HEPA, aby łapać PM2.5, PM0.3, pyłki i inne cząsteczki szkodliwe, co sprawia, że tylko czyste powietrze wychodzi z jego wnętrza.

oczyszczacz powietrza

Węgiel aktywowany użyty w Mi Air jest jednym z najbardziej efektywnych w swoim rodzaju. Jest on stworzony tak, aby skutecznie absorbować szkodliwe środki chemiczne, takie jak formaldehydy, benzen i amoniak, jak również “nieproszone” zapachy i dym. Wykonana z PET, zewnętrzna warstwa urządzenia jest od 3 do 5 razy twardsza niż w porównywalnych modelach. Posiada wysoką wytrzymałość na zginanie i jest odporny na tłuszcze, kwasy, zasady i większość rozpuszczalników. Co oznacza, że wytrzyma również różnego rodzaju zabawy naszych dzieciaków. Cylindryczny kształt zapewnia filtrację kurzu, włosów i innych większych cząstek, co daje nam 99% skuteczności! 

Bez tytułuA co najważniejsze dla mnie, urządzenie jest bardzo ciche! U nas w domu, to ja i Tomek jesteśmy bardzo wrażliwi na wszelkiego rodzaju hałasy. Kiedy się uczę, piszę czy chcę usnąć, przeszkadza mi wszystko, łącznie z tykaniem zegara, dlatego byłam dość przerażona opcją buczącego mi całą dobę oczyszczacza. Chwała pomysłodawcom za opcję „NOC”. Dzięki niej, urządzenie jest ABSOLUTNIE NIESŁYSZALNE!

Skąd mamy wiedzieć, że nasze powietrze faktycznie jest czyste?
Otóż oczyszczacz powietrza Mi Air jest wyposażony w specjalny czujnik, który swoim kolorem informuje nas o stanie powietrza w pokoju. Kolor zielony, jak łatwo się domyślić oznacza, że powietrze jest czyste i wolne od kurzu, natomiast w momencie, kiedy zapala się dioda pomarańczowa, urządzenie daje znak, że nasze powietrze jest dla nas niezdrowe, tym samym biorąc się do roboty i przyspieszając swoją pracę. W oka mgnieniu znów widzimy zielone światełko.

Co zanieczyszcza nasze powietrze?
Wystarczy przechodzący obok zwierzak, upadające zakurzone zabawki, czy wytrząsana po nocy kołdra – wszystko to, jest zbiorowiskiem nieczystości, które pogarszają stan powietrza, którym oddychamy.

oczyszczacz powietrzaoczyszczacz powietrza oczyszczacz powietrza oczyszczacz powietrzaoczyszczacz powietrza oczyszczacz powietrza oczyszczacz powietrza oczyszczacz powietrza oczyszczacz powietrza oczyszczacz powietrza

Od dwóch tygodni, wciąż mały pokoik jest moim ulubionym. Oczyszczacz powietrza sprawił, że siedzi się w nim jeszcze lepiej. Oddycha swobodniej i śpi o wiele przyjemniej. To, że namacalnie nie jestem w stanie zobaczyć poprawy powietrza w naszym mieszkaniu, nie oznacza, że Mi Air nie działa! Wręcz przeciwnie – dzięki niemu pozbyłam się codziennego bólu głowy!

A dla posiadaczy czworonogów dodam, że od momentu, kiedy to urządzenie pojawi się w Waszym domu, zniknie także ich zapach. Nasz pies nie jest zwierzęciem małych rozmiarów, do tego ma długą sierść, a więc jest potencjalnym zanieczyszczaczem powietrza. Dzięki Mi Air Mini, w ogóle nie wiemy, że jest w domu. Zniknął absolutnie jego zapach, a zanieczyszczenia związane z unoszącą się sierścią są automatycznie usuwane przez filtr.

Zachęcam Was jeszcze do obejrzenia krótkiego filmiku na temat naszego oczyszczacza powietrza, który pokaże Wam konstrukcję i system oczyszczania od środka.

Jeśli chcecie uzyskać jeszcze więcej informacji na temat Mi Air Mini, zapraszam Was na stronę internetową producenta. Tam też możecie zakupić taki oczyszczacz dla siebie.

Tak strasznie przypadł mi do gustu oczyszczacz, że postanowiłam wynegocjować dla Was rabat. Uzyskałam 100 zł rabatu dla każdej zainteresowanej osoby! Wystarczy, że podczas składania zamówienia wpiszecie: tomitobi i zniżka automatycznie zostanie naliczona. 

  • O kurcze fajna sprawa. I bardzo fajny design :)

  • Ja szukam właśnie oczyszczacza powietrza bo mam w domu alergikow i astmatyków.

    • Elżbieta Kot

      Sama używam tego oczyszczacza, jestem z niego niesamowicie zadowolona, wiec jeśli szukasz teraz jakiegoś oczyszcza to stanowczo Ci go polecam :)

    • Przyjrzyj się Mi Air, może akurat i Wam przypasuje ;)