Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty! Chciałoby się zaśpiewać, bo za oknem już ani śladu po zimie. Co prawda porywiste wiatry trochę dają się we znaki, ale mam nadzieję, że z każdym dniem termometr będzie pokazywać wyższą temperaturę. Już nie mogę się doczekać, kiedy dane mi będzie odłożyć zimową kurtkę i na najbliższe pół roku pożegnać się z szalikiem i czapką.  No i nie mogę się doczekać wiosennego wietrzenia szafy. Nie wiem jak Wy, ale ja do zakupów stacjonarnych lubię się przygotować, by wiedzieć co zastanę na półkach, dlatego często przeglądam oferty w sklepach internetowych. I z przyjemnością oznajmiam, że mój ukochany pudrowy róż nadal się nie nudzi!

Róż jest dla barbie!

Cały czas pamiętam, jak bardzo nie lubiłam różowego koloru. Kojarzył mi się z typową blond lalunią, której iloraz inteligencji nie przekraczał wiedzy nabytej w szkole podstawowej. Dla bezpieczeństwa, wybierałam kolory naturalne, bądź – jak sobie to teraz przypominam, to drżę – czarne.  Nie byłam jakąś metalową lalunią, która kochała się w Metallice. Po prostu nie lubiłam się wyróżniać z tłumu. Nawet sukienki zakładałam na wyjątkowe okazje. I to przyzwyczajenie akurat zostało mi do dziś. Jednak nadszedł taki dzień w moim życiu, kiedy odechciało mi się być chłopczycą i zapragnęłam poczuć się jak ładna kobieta. A pudrowy róż obecnie z kobiecością mi się kojarzy. Z czystością i odrobiną pedantyzmu. Z perfekcjonizmem i dokładnością.

Jak nosić pudrowy róż?

I tu Was zaskoczę, bo nie ma w tym wypadku żadnych ograniczeń. No może poza umiarem. Nie zapominajmy o złotej zasadzie – co za dużo to niezdrowo. Jeśli kochasz róż, postaw na jeden element stroju w tym kolorze – nie ubieraj się w niego cała, bo to już nie wygląda dobrze. A nie chcesz być przecież kojarzona z królową kiczu, prawda?

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z różem – zacznij bardzo delikatnie, najlepiej od dodatków. Bransoletka, czy biżuteria w pastelowych kolorach, to idealny początek. Z czasem pozwól sobie na większe dodatki, jak torebka, pasek czy nawet buty, które pięknie wysmuklą nogi.

Z czym łączyć pudrowy róż?

Śmiało można powiedzieć, że ze wszystkimi kolorami, jakie tylko przychodzą nam do głowy. Idealnie zgra się z pastelami, jak i z odcieniami szarości czy nawet czernią. Nie bójcie się eksperymentować.

Widzicie jaka rozbieżność w kolorach? Róż pasuje do wszystkiego! Tym bardziej cieszę się, że skradł serca projektantów w tym sezonie i z powodzeniem możemy znaleźć coś dla siebie w tym odcieniu w każdej sieciówce.

#MustHave tego sezonu

Prawda, że oczy same się świecą na ich widok? Ja zacieram ręce najbardziej na torebki i spódnicę plisowaną. Oczami wyobraźni widzę już się w niej na jakieś fajnej letniej imprezie. Czas ruszyć na zakupy!

wszystkie pokazane na zdjęciach ubrania i dodatki znajdziecie w H&M

A jak Wy zapatrujecie się na pudrowe dodatki? Lubicie róż?
A może wciąż myślicie o nim stereotypowo?

 

  • Uwielbiam pudrowy róż więc bardzo się cieszę, że wraca do łask :)

  • Piękne rzeczy i piękny kolor! Będzie świeżo i kobieco, to coś, co lubię, choć w mojej szafie różowych rzeczy prawie nie ma, to naprawdę mam ochotę zaopatrzyć się choć w kilka pudrowych akcesoriów.

  • Marta Bukowska

    W tym sezonie zamierzam być królową kiczu! Pudrowy róż i baby blue urządzą mi rewolucję w szafie! :)

  • pudrowy roz uwazam za najbardziej kobiecy :) ja jestem zwolenniczką dodatkow np, apaszki lub torebki czy butów i kolczykow :) delikatnie, nie przesadzone :)