Od kiedy jestem na diecie, a jak wiadomo, na diecie – jak każda kobieta – jestem przez 99% mojego życia, czuję, że rządzi mną jedzenie. Wszystko jest podporządkowane pod posiłki. Mam ściśle określone godziny jedzenia, określone ilości i określone potrawy. Kiedy zdecydowałam się na pomoc dietetyka, w życiu nie spodziewałam się, że w moim jadłospisie znajdzie się miejsce na słodycze. Z niczego się tak nie cieszyłam ostatnio, jak z przygotowania tego dania.

Może Wam się wydawać to śmieszne, ale ja nie wyobrażam sobie dnia bez czegoś słodkiego. Już bardzo dawno doszłam do wniosku, że w moich żyłach chyba płynąć powinna czekolada. O wiele lepiej mi się wtedy funkcjonuje, kiedy podjem sobie małe co nieco. Wiele osób podjada, bo… się nudzą. I ponoć jest to udowodnione naukowo. Ja wiem, że robię to, bo czuję się lepiej, kiedy mogę zjeść ciastko do kawy, czy pochrupać wieczorem chipsy, oglądając serial. Niestety zdaję sobie sprawę, że w pewnym wieku (a mianowicie po trzydziestce) metabolizm makabrycznie zwalnia. U mnie to się sprawdziło, bo kilogramy przybyły mi w ostatnim czasie w dość zastraszającym tempie. Zdesperowana, sięgnęłam po pomoc osoby, która się na tym zna o wiele bardziej niż ja. Od początku diety minął ciut ponad tydzień i zanotowałam spadek -1,5 kg, co mnie bardzo cieszy i liczę, że trzymając się przygotowanej rozpiski dań, uda mi się do końca roku osiągnąć swój cel. Jak łatwo się domyślić, najbardziej bałam się, że w mojej diecie zabraknie słodyczy. Na szczęście okazało się, że ukochany cukier jestem w stanie dostarczyć sobie niekoniecznie w postaci czekolady.

Poznajcie danie, które bardzo poprawiło mi wczoraj humor – racuchy z jabłkami w cieście migdałowym.

Potrzebne składniki:

  • Jabłko 170  g (1 średnia szt.)
  • Mąka pszenna 40  g (4 płaskie łyżki) – możesz równie dobrze użyć mąki kokosowej, pełnoziarnistej czy jakąkolwiek lubisz
  • Migdały 30  g (2 łyżki)
  • Cukier 5  g (1 łyżeczka) – możecie zastąpić słodzikiem lub w ogóle pominąć
  • Jajko kurze 60  g (1 szt.)
  • Olej 5  g (1 łyżeczka)
  • Woda 100  g (0,5 szkl.) – opcjonalnie!

Sposób przygotowania:

Jabłko pokrój w cienkie plastry i wydrąż środek. Wymieszaj mąkę, posiekane migdały i cukier. Dodaj jajko i zmiksuj. Jeśli ciasto będzie za gęste dodaj wodę. Jeśli za rzadkie, dodaj mąkę – ja ostatecznie pominęłam wodę i dałam 5 łyżek mąki, bo lubię, kiedy ciasto jest gęste. Ostatecznym celem, jest uzyskanie ciasta takiego, jak na naleśniki, a może i ciut gęstszego.
Na patelni rozgrzej łyżeczkę oleju. Plasterki jabłka maczaj w cieście i smaż na złoto z obu stron. Udekoruj placuszki owocami lub posyp samym cukrem pudrem.

SMACZNEGO!

Gwarantuję, że po takiej malutkiej przyjemności porzucicie ochotę na słodycze. Są genialne! I sami przyznacie, że wręcz banalne w przygotowaniu. Osobiście lubię siekać grubo migdały, bo fajnie później chrupią w buzi podczas jedzenia.

Racuchy świetnie nadadzą się na słodką przekąskę dla dzieciaków do szkoły. Gdyby tylko moje takie rarytasy chciały jeść… niejadki jedne.

Comments are closed.