Od kiedy urodził się Tomasz, zaliczyliśmy już dwie sesje zdjęciowe – noworodkową i z okazji jego skończonego roku. Tak bardzo nam się spodobał pomysł uwieczniania na zdjęciach zmieniających się dzieciaków, że chyba się od tego uzależniliśmy i w tym roku znów postanowiliśmy zaufać naszej pani fotograf i stanąć przed obiektywem. I tak, jak z noworodkiem, sesję zdjęciową można zaplanować – wybrać wcześniej interesujące nas ujęcia, dobrać dodatki i w spokoju cykać zdjęcia, kiedy maluch zaśnie, tak wiem, że ze starszymi dzieciakami, robienie zdjęć idzie znacznie trudniej. Do naszej sesji zostało mi jeszcze trochę czasu, dlatego postanowiłam przejrzeć internet w poszukiwaniu ciekawych inspiracji zarówno na stroje dla chłopców, jak i ujęcia, które pokażą tą braterską więź, która między nimi dopiero powoli kiełkuje.

Chciałabym nauczyć ich tej braterskiej miłości

Los chciał, że niestety jestem jedynaczką i nie bardzo wiem, jak to jest mieć koło siebie cień w postaci młodszego rodzeństwa. Zawsze wszystko robiłam sama i było mi z tym dobrze. Nie tęskniłam za siostrą czy bratem, bo zawsze miałam koło siebie koleżanki z podwórka. To z nimi bawiłam się w „dom”, one bawiły się ze mną na kocyku pod blokiem i razem wspinałyśmy się po drzewach, by podjadać zielone i kwaśne jabłka. Nie wiem co to otrzymać karę za kogoś, bo wszystkie przewinienia zawsze były tylko i wyłącznie moją winą. Nie wiem jak to jest musieć kogoś kochać. I nie bardzo wiem, jak o tego typu miłości rozmawiać z moimi dziećmi. Wiele razy słyszę podczas ich kłótni, że siebie wzajemnie nie kochają. Lubią się, ale miłości tam nie ma. Wiecie co? Jakoś w to nie wierzę! Kiedy idziemy na zakupy, jeden zawsze pamięta o drugim. Bez problemu wiedzą, który co lubi jeść, czym lubi się bawić i w jakich ubraniach lubi chodzić. Jeśli to się nie nazywa braterska miłość, to nie wiem co nią jest. Wspomniałam, że zawsze wzajemnie się bronią? Winnego wśród nich nie znajdziesz! A przynajmniej nie od razu ;)

Moim marzeniem jest, by za te kilkanaście lat, twierdzili, że nie ma na świecie lepszego przyjaciela i powiernika sekretów, niż brat. Nic tak nie łączy jak tajemnice.

Sesja zdjęciowa dla rodzeństwa

Nie mam na nią zielonego pojęcia. Nie wiem dokładnie czego oczekuję, stąd w mojej głowie zaświtał pomysł na wpis z inspiracjami. Śmiem sądzić, że jest wiele rodzin, które marzą o tego typu sesji, jak nasza – ten wpis będzie więc i dla Was.

Postanowiłam poszukać sesji, w których głównymi bohaterami będą chłopcy. I to tacy odrobinę starsi, bo sesje z noworodkami absolutnie mnie nie interesują. A przynajmniej nie teraz. Były jednak takie ujęcia, którym nie potrafiłam się oprzeć i postanowiłam je Wam tu pokazać.

sesja dla rodzeństwasesja dla rodzeństwa

Czyż te sesje nie są cudowne? Każda stworzona w swoim indywidualnym i niepowtarzalnym stylu. Nie wiem jak Wy, ale ja widzę na każdym zdjęciu niesamowitą więź między chłopcami. Mam nadzieję, że i nam się uda uzyskać taki efekt.
Trzymajcie mocno za nas kciuki, bo sesja z tymi dwoma diabełkami, to będzie dopiero wyzwanie.

  • Cudne te foty :). Ja sama się przymierzam, żeby coś fajnego wymyślić z dziewczynkami, ale to na pewno jak młodsza jeszcze ciut podrośnie :).

    • Takie sesje wspólne z maluszkiem też są cudne. Polecam Pinterest do wyszukania inspiracji. ;)

  • Bożena Jędral

    Piękne <3 Dziś spontanicznie, bez pomysłu zrobiłam dziewczynkom kilka fot i wrzuciłam na insta, Jak na spontan, wyszło przyjemnie :)

    • Najlepsze są takie spontaniczne akcje. Ja z racji posiadania teraz malutkiego aparatu, który mieści mi się w mini torebce, zabieram go wszędzie i foty cykam gdzie tylko chcę. O wiele więcej przyjemności to daje niż takie stylizowane.

  • Ciekawe propozycje, fajna stylistyka. Choć mam dwie babeczki, to zainspirowały mnie -pokombinuję w cieplejsze dni.