Dobra, przyznaję się, kocham kolor biały miłością szczerą i prawdziwą, i nie ma dla mnie nic gorszego od szukania zamiennika tego koloru. Czy biel można nazwać kolorem? Śmiało możecie mówić do mnie „kopio Doroty Szelągowskiej”. Do znana jest z tego, że wielbi biel i szarości. Wszyscy doskonale wiedzą, że urządzając nasze M3, nie brałam pod uwagę innego koloru niż biel. Aż nagle, pewnego wieczora, kiedy węszyłam w internecie doznałam olśnienia – szmaragdowa sypialnia!

Ale jak to szmaragdowa? Przecież miała być taka skandynawska! Taka bialutka, czyściutka z drewnianymi dodatkami. Jaka szmaragdowa? Ale stało się. Zobaczyłam JEDNO zdjęcie w sieci i zakochałam się w tym kolorze. I co mnie zdziwiło najbardziej, sama siebie nie musiałam długo przekonywać, że ten kolor, jest tym właściwym. Gorzej w tym wypadku było z M. Przekonanie go, że nasza sypialnia nie będzie miała jego wymarzonej czerwonej cegiełki nie było takim łatwym zadaniem. Przecież jak facet na coś się uprze… Spodziewałam się lamentu, krzyku i wyrywania włosów z głowy… a usłyszałam jedynie: „Muszę to przemyśleć„. Nad czym się tu zastanawiać, ja się pytam?! Ale dobrze, niech pomyśli. Niech wydaje mu się, że nie naciskam. Kontemplujących nie pospieszać – złota zasada. I ja się jej trzymam.

szmaragdowa sypialnia

Spodziewałam tygodnia ciszy. Nie przywoływałam tematów remontu M3, żeby faceta nie stresować. Ale on sam, ni stąd ni z owąd powiedział mi wczoraj, że w sumie, to chyba jedna ściana w takim ZIELONYM kolorze, to chyba nic złego.

ZWYCIĘSTWO!

I wcale nie napierałam na niego specjalnie. Czasem zdarzało mi się, że podetknęłam mu pod nos ładne zdjęcie szmaragdowej sypialni. A propos ładnych zdjęć… Popatrzcie jakie cuda wyszukałam dla Was jako inspiracje na ukochanym Pinterest.

szmaragdowa sypialnia szmaragdowa sypialnia szmaragdowa sypialniaszmaragdowa sypialnia

No i właśnie przez takie zdjęcia i te aranżacje głowa wariuje. Kiedy myślę, że wiem, jak będzie wyglądała sypialnia w M3, pojawia się znikąd takie szmaragdowe cudo i zaburza koncepcję. Jedyne czego chcę uniknąć, to ciemności. Wiem, że w miejscu, gdzie się śpi, o wiele lepiej mieć ciemne otoczenie, ale mieszkając obecnie w białym pokoju (i śpiąc w takim), boję się, że nie będę umiała się odnaleźć w innym kolorze.

DODATKI DO SYPIALNI

O nie martwię się najmniej. Oczami wyobraźni widzę w swojej sypialni białe, proste meble i gdzieniegdzie złote akcenty. Szmaragd i złoto wydają się idealnie do siebie pasować, nadając pokojowi bogatego i ekskluzywnego wyglądu. Choć i czernią nie pogardzę! A ja jestem absolutnym freakiem jeśli chodzi o wszelkiej maści dodatki. Moja mama śmieje się, że w każdym sklepie znajdę coś ciekawego i zestawie to w fajne i przyjemne dla oka ozdoby. Fakt – jestem zbieraczem. I łowcą okazji. Często wypatruję promocje w sklepach wnętrzarskich, co daje mi możliwość upolowania rzeczy za naprawdę małe pieniądze. Mój sekret – nie boję się sieciówek i dodatków w supermarketach. Kto mnie zna wie, że jestem ich wielką wielbicielką i często je odwiedzam. Na bieżąco studiuję również gazetki, które wrzucane są do mojej skrzynki pocztowej. Nie myślcie więc, że musicie wydawać na ozdoby wielkie kwoty. Po prostu miejcie oczy szeroko otwarte. Inspirujcie się zdjęciami różnych aranżacji. Przeglądajcie prasę wnętrzarską.

Ciekawa jestem Waszego zdania na temat tego koloru.
Podjęlibyście się pomalowania swojej sypialni na szmaragdowo? Czy jednak to za mocny kolor?
A może bardziej przemawia do Was ta stonowana, przybrudzona mięta?
  • Kolor ze zdjęcia z czarno-białym dywanem <3

  • Karolina

    Chyba bałabym sie tak mocnego koloru – w sypialni wole jednak biel :)

  • Piekne kolory, mnie takie odcienie mocno korcą. Aktualnie budujemy dom i często myślę nad jego urządzeniem i na takie kolory na pewno gdzieś postawię :)

  • to i ja się dopiszę do miłośniczek bieli – wszystkie ściany w domu mam białe, z 3 szare i to mi odpowiada. Jednak ten szmaragdowy wygląda całkiem całkiem – takie przełamanie bieli.