Większość z Was pewnie twierdzi, że lipiec minął za szybko. Że wakacje powinny trwać w nieskończoność. Niech słońce praży jak najmocniej, a jesień nigdy nie nadchodzi. Ja jestem absolutnie przeciwnego zdania. Nigdy lata nie lubiłam. No, może jak byłam dzieckiem, kiedy to wakacje trwały 2,5 miesiąca i nie musiałam najbardziej upalnych dni spędzać w pracy czy środkach komunikacji miejskiej. Nie mogę się doczekać jesieni. A zimy, to już w ogóle.

Świetny pomysł na comiesięczny cykl wpisów wprowadziła u siebie Kasia z Worqshop, a ja bezczelnie podpatruję to i przenoszę do siebie. Dawno temu obiecałam Wam, że będę częściej pisać na blogu, że odbudowuję społeczność wokół TOMITOBI.PL i niestety (czas spojrzeć prawdzie w oczy) niewiele w tym kierunku robię. Mam wiele planów i pomysłów na posty, jednak z czasem wolnym u mnie za pan brat (kto pracuje w korporacji, lub pracował, ten wie o czym mówię), dlatego ten post po krótce powie Wam, co u nas słychać kiedy nas nie ma, co robimy, gdzie bywamy i co planujemy na najbliższy czas.

CZYTAM

Pisałam już Wam o moich propozycjach polecanych książek (tu część pierwsza a tu część druga). Oddaję się tej przyjemności najchętniej w tramwaju czy w autobusie. Wkładam słuchawki do uszu i jak Bella z „Pięknej i Bestii” chowam się za okładką książki. Więc jeśli kiedykolwiek zobaczycie dziewczynę, która przez czytanie książki zderzyła się ze słupem czy lampą, to ja! Obecnie szukam fajnych romansideł, więc nadal czekam na Wasze propozycje.

SŁUCHAM

Nieprzerwanie trwa u mnie okres, kiedy nie potrzebuję wielce szalonych piosenek. Osobiście lubię, kiedy w słuchawkach leci coś spokojnego. Na dzień dzisiejszy jest to płyta Delux – Eda Sheerana. Niesamowity zbiór piosenek zarówno szybszych, jak i nastrojowych. Kiedy chcę sobie popłakać taka Happier czy Save Myselfe są do tego idealne.

CZUJĘ SIĘ

Tak, jakby czas dla mnie stanął w miejscu. Kiedy zależy mi na tym, by przyspieszył i już była zima (zaraz Wam powiem dlaczego, tak bardzo się jej nie mogę doczekać), to jak na złość każdy dzień ciągnie się moim zdaniem w nieskończoność. Sądzę, że ten upał spowodował, że tak strasznie wolno przesuwają się wskazówki na zegarze. Nawet one nie mają siły. Fajnie, że świeci słońce i możemy podłapać trochę tak niezbędnej nam witaminy D, ale chyba jestem z tych, co to wolą jednak jesienne temperatury. Maksymalnie 21 stopni. Z chłodnym wietrzykiem obowiązkowo!

• leniwa sobota •

_______________________

#sobota #saturday #placzabaw #fun #familytime

Post udostępniony przez Marta Duszyńska (@tomitobi.pl)

PLANUJĘ

Jeśli jesteście z nami na bieżąco, to wiecie, że od jakiegoś czasu staramy się z M. o zakup większego mieszkania. Strasznie już nam ciasno tu, gdzie jesteśmy. Niestety mieszkanie w jednym pokoju z dwójką dorastających chłopaków nie jest wygodne. Ich zabawki zaczynają pokrywać coraz większą liczbę metrów kwadratowych. Do tego od września Tobiasz idzie do szkoły, a to oznacza, że będzie potrzebował miejsca na odrabianie lekcji i odrobinę ciszy do nauki. Zdajemy sobie sprawę, że pierwsza klasa, to stres zarówno dla nas, jak i dla niego, stąd nasza troska. Ciekawe swoją drogą, kto z nas denerwuje się bardziej. Od kilku miesięcy wszystkie nasze działania skupiają się mocno na oszczędzaniu pieniędzy i planowaniu większego M. Poczyniliśmy już pewne kroki i od stycznia 2018 na pewno będziecie w tym temacie słyszeć więcej – aczkolwiek Misja M3 wystartowała mocno na instagramie, więc jeśli chcecie wiedzieć co i jak w trawie piszczy z naszym nowym lokum, wpadajcie na instastory lub szukajcie naszych fotek pod hashtagiem #MisjaM3.

NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ

No tej zimy! Zdaję sobie sprawę, że w kółko wałkuję temat naszego nowego mieszkania, ale tak strasznie się z M. nie możemy go doczekać, że wydaje nam się, że mocno o nim myśląc przyspieszymy odrobinę czas. Wizualizujemy sobie nasze marzenia i dążymy do ich realizacji. Nawet łapiemy się na tym, że kupujemy malutkie dodatki w sklepach wnętrzarskich z myślą o nowej kuchni czy łazience. Mała miseczka na cukier, czy słoiczki na szczoteczki do zębów wydają się przynosić wiele radości. Dlatego nie odmawiamy sobie tego. Z przyjemnością patrzymy teraz na wzory paneli, na płytki w sklepach budowlanych. Wiemy, że już niedługo przyjdzie nam je wszystkie wybierać. A chcemy być dobrze przygotowani. Ze wszystkich tych wędrówek po centrach handlowych poczyniłam nawet spis najbardziej upragnionych dodatków do naszego mieszkania.

______________________________________________________________________________________

Od teraz, każdego pierwszego dnia miesiąca będzie pojawiać się cykl wpisów TU i TERAZ.
Dzięki Kasi zrozumiałam, że jest to bardzo fajny rodzaj wpisów, dzięki którym nie dość, że sama dla siebie mogę podsumować swoje działania i plany, ale i dla Was, moich czytelników, którzy niekoniecznie są z nami na bieżąco w każdych kanałach społecznościowych. Być może z czasem moje wytyczne zmienią się, ewoluują, albo dodam coś nowego.

Podoba Wam się taki cykl wpisów?

  • Ewa Wierucka

    fajny cykl Waszego ” tu i teraz ” i życzę dużo spokoju i wytrwałości przy remoncie i przeprowadzce ;) Idę do Was na IG ;)

  • Super, ze zbliża się Wasza przeprowadzka. To super uczucie:) fajny tekst ogolnie:)

  • Kaczmarkowa Kraina

    Fajny post😉 Mi osobiście czas ucieka i im bardziej próbuję go zatrzymać, ogarnąć tym szybciej mija dzień za dniem 😥
    Osobiście nie przepadam za zimną i jak dla mnie lato mogło by być cały rok. Co do M3 wiem ,jak to jest kiedy się czeka i czujesz ,że coraz bardziej się dusisz w małym pokoju z wszystkim upchniętym po sam sufit. Urządzanie to najlepsza część ;)