Czuję się jakby ktoś cofnął taśmę. Jakby Ten Na Górze nagle doszedł do wniosku, że ma za mało rozrywek w życiu i chciał obejrzeć sobie mały komedio-dramat. Szkoda, że ze mną w roli głównej. Niecałe dwa tygodnie temu doznałam najgorszego déjà vu!

CZUJĘ SIĘ

Znów straciłam pracę! Znów świat mi się rozpadł na milion kawałków. Znów nie wiedziałam co mam robić. Przecież mieliśmy z M. tyle planów. Mamy za moment kupować mieszkanie, a ja nie mam pracy. Straciliśmy nadzieję na to, że nasze największe marzenie, które jest na wyciągnięcie ręki, nagle zostało nam zabrane. Nic mnie bardziej nie martwiło. Nasze życie od pół roku postawiliśmy na głowie, by w styczniu zawalczyć o M3, a tu nagle koniec! Przygoda się skończyła nim się zaczęła. Łzy wylewałam długo. Ale w takich chwilach docenia się rodzinę i przyjaciół. Nikt nie poklepywał mnie po plecach mówiąc, że „będzie dobrze„, „jakoś się ułoży„. Działaliśmy! Każdy zakasał rękawy. I dziś znów walczymy o M3. Znów czujemy, że możemy wszystko! Nie poddajemy się, bo wiemy, że o marzenia warto walczyć.

 

TERAZ…

Teraz żyję tylko chwilą. Wszystkie rzeczy, które zrobiłam w tym miesiącu zostały przyćmione. Nagle kolory wyblakły. Ale wierzę, że warto czekać na to lepsze jutro. Kiedy poprzednio świat mi runął, zmiany okazały się pozytywne i wszystkim nam wyszły na dobre. Znów mam nadzieję, że powiedzenie „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło„, okaże się prawdą i przyniesie pozytywne zmiany.

 

WAŻNE DATY

Chyba już zawsze 04.09.2017 będzie dla mnie ważną datą. I to nie dlatego, że świętujemy wtedy z M. kolejną (siódmą) rocznicę ślubu, ale tego dnia, nasz starszy syn poszedł po raz pierwszy do szkoły! Stał się uczniem! Dzielnie ze swoim wymarzonym, niebieskim plecakiem (ciut za dużym, jak na takiego chudego człowieczka) z rycerzami LEGO NEXO KNIGHTS powędrował na pierwsze lekcje. Dziś wiem, że to my z M. o wiele bardziej przeżywaliśmy to wydarzenie, niż on sam. Teraz, kiedy minął miesiąc, a moje dziecko ma na swoim koncie kilka piątek, wiemy, że szkoła jest dla naszego syna świetnym miejscem, że nie dzieje mu się tam krzywda, i że dobrze się w niej czuje. Oby tak było z każdym kolejnym rozpoczętym rokiem szkolnym.

CHCIAŁABYM

Żeby październik okazał się o wiele spokojniejszym w emocje miesiącem. Dość mam tych zawirowań. W końcu chciałabym spokojnego życia, w którym nie będę musiała martwić się o pracę czy zdrowie. Niestety wiem, że zaczynają się w naszym życiu z M. dość nerwowe miesiące, kiedy to szykować się będziemy do kredytu, kiedy utoniemy w tysiącu dokumentów i tysiąc razy zastanawiać się będziemy, czy warto. Sama sobie życzę opanowania w tym czasie. BO WARTO! 

 

  • też czasami mam takie chwile złe strata pracy to naprawdę trudne przeżycie… fajnie że się nie poddałaś i walczysz o mieszkanie :D dasz radę będzie dobrze myślę że wszystko się ułoży no i najlepszego z okazji rocznicy ślubu :D

  • Trzymam za Was kciuki! Ja sama nie mogę się doczekać waszego wymarzonego M3 ;)

    Nas walka z kredytem będzie czekała dopiero wtedy, gdy dostanę w pracy umowę na czas nieokreślony.

  • Jak się coś wali to hurtem, niestety i ja to odczuwam. Grunt by te wymuszone zmiany wyszły Wam na dobre :) Trzymaj się !

    • Po cichu liczymy na to, że faktycznie zmiana wyjdzie nam na dobre. Nie może być inaczej, prawda?

  • O rety :( Słabo z tą pracą! To trzymam kciuki, żeby udało się Wam jednak z tym mieszkaniem!

    • Niestety nie wszystko zawsze musi przychodzić tak łatwo, jak byśmy tego chcieli. Mamy nadzieję pokonać przeszkody.

  • Powodzenia w walce o mieszkanie. Bardzo mi przykro, że spotkało Cię takie nieszczęście z pracą. Mam nadzieję, że skoro już podniosłaś się z kolan, to będzie tylko lepiej.

    No i powodzenia dla młodego w szkole :)

  • Malgorzata Gilewska

    Martusia czy zwolnienie z pracy może być krokiem do tyłu? To dobrze, bo silne kobiety takie jak Ty biorą krok do tyłu, nie żeby się cofnąć ale żeby wziąć rozbieg! Powodzenia!