Nie ma co ukrywać – jesień to najbardziej przygnębiająca pora roku. Deszcz, szarość za oknem i zimne wieczory wcale nie powodują szybszego bicia serca. Trzeba sobie więc jakoś poprawiać humor. Musimy wytrzymać jeszcze ten listopad, by (miejmy nadzieję) za chwilę cieszyć się białym śniegiem, a potem świąteczną atmosferą. W poszukiwaniu pocieszaczy, innych niż słodycze, udałam się tam, gdzie kobiety chodzą najczęściej – do sklepów. I znalazłam kilka opcji fajnych ciuchów, które z pewnością swoją przytulnością poprawią nam humor. 

Gdzie ta złota jesień?

Kiedy patrzę na te wszystkie piękne zdjęcia na instagramie, czy na Pinterest, to zżera mnie zazdrość i czuję złość, że u nas te kolory złota i czerwieni utrzymują się tak krótko. A na domiar złego my żyjemy tak szybko, że nie mamy wystarczająco czasu, by móc przystanąć i podziwiać piękno jesieni. Większość dnia spędzamy w biurach, a przerwa trawa zdecydowanie za krótko, by wyskoczyć na kawę do parku. Ilość dni deszczowych przekracza w listopadzie chyba dopuszczalną normę. Wszystko to kumuluje się nam w dość przygnębiającą aurę i chęć schowania się pod koc.

Jednak ja nie chcę popadać w depresję, chcę cieszyć się każdym dniem. Dlatego postanowiłam poszukać czegoś, co wywoła uśmiech na mojej twarzy. I wbrew pozorom nie znalazłam pocieszenia w czekoladzie. Tym razem wybrałam się do sklepów. I wcale nie musiała wydawać tam majątku.

Sami popatrzcie jakie rozkoszne cuda:

ubrania na jesień ubrania na jesień

Czyż nosząc je nie będziemy wyglądać rozkosznie? Szarość i pudrowy róż, to znów dwa modne tej jesieni odcienie, w których z pewnością każda z nas będzie wyglądać zabójczo. Ja się w nich zakochałam i właśnie tym kolorom zaufałam. A do tego ta miękkość i puszystość!

A co do domu?

No dobrze, ale co, kiedy nie jesteśmy poza domem i również złapie nas ochota na wylanie kilku łez? Nie ma nic lepszego niż ciepłe skarpety i paputki z miękkiego materiału. Ja co roku zaopatruję się w jakieś z wesołym wzorkiem. Nie przeszkadzają mi uszy królika, czy pyszczek pieska. Uważam, że takie kapcie są nad wyraz urocze, a do tego spełniają swoją funkcję grzejnika.

ubrania na jesieńubrania na jesień

A Wy jak poprawiacie sobie humor?
Tradycyjnie, słodyczami, czy może macie jeszcze jakieś inne patenty?
Zdradźcie mi je szybciutko!

  • Miałam papucie w podobnym stylu, są urocze :D

  • No tak jesień kojarzy się z chandrą, więc trzeba poprawiać sobie humor :) Nie ma to jak czekolada z serotoniną :)
    Komplety szary i beżowy są naprawdę śliczne i poprawia humor, a takie paputy ciepłe (te czerwone) już mam w domu i muszę je niedługo wyjąć :)
    Ale dla mnie siedzącej w domu z dwójką dzieci, najlepszą poprawą humoru jest chwila oddechu :) – 10 minutek w fotelu z ciepłą kawą czy herbatą podczas kiedy mąż zajmuje się dwójką szkarbów… albo dobra książka :)

  • Mama-na-obcasach

    Ciepła herbata, książka, aromatyczna kąpiel. Tulenie córeczki :)

  • Bardzo lubię takie ciepłe, kolorowe bamboszki :) Mam w domu kilka par, są idealne na zimowe dni dla takiego stopowego zmarzlucha jak ja ;) A do tego są śliczne! Co roku kupuję nowy wzór, bo nie umiem się oprzeć :D A na poprawę humoru lubię wyjść z domu albo zrobić jakieś pyszne ciacho do ciepłej kawy :)